Akwawit, Leszno – największy żuraw w mieście.
W maju 2025 roku postawiono na placu budowy modernizowanej pływalni Akwawit żurawia wieżowego, który pełnomocnik prezydenta nazwał największym żurawiem, jaki kiedykolwiek prowadził roboty budowlane w Lesznie. Przez rok dominował w panoramie Zatorza, widoczny z odległych dzielnic miasta. W maju 2026 wraz z firną „TADEX” zdemontowaliśmy go.
Akwawit – najdroższa inwestycja w historii Leszna
Pływalnia Akwawit jest dla Leszna miejscem wyjątkowym. Otwarta w 1993 roku jako pierwszy aquapark w Polsce, przez ćwierć wieku ściągała turystów z całej Wielkopolski i dalej. Zamknięta w 2018, w 2020 odkupiona przez Miasto. W lutym 2024 ruszyła modernizacja za przeszło 94 mln zł z Rządowego Funduszu Polski Ład – największe pojedyncze przedsięwzięcie inwestycyjne w historii leszczyńskiego samorządu. Generalnym wykonawcą jest firma Adamietz, która prowadzi inwestycję w formule „zaprojektuj i wybuduj".
Gdy budowa weszła w fazę demontażu starego dachu i rozpoczęcia konstrukcji nowej hali basenowej, Adamietz potrzebował narzędzia odpowiedniego do skali zadania. Wybór padł na żuraw wieżowy Liebherr 202 EC-B 10 – maszynę, która pozwala podnosić ładunki na wysokość 36 metrów, z ramieniem o zasięgu 65 metrów i udźwigiem do 10 ton.
Tu zaczyna się nasza rola.
Z czym przyszedł klient
Demontaż żurawia wieżowego klasy Liebherr 202 EC-B 10 to nie jest robota dla samochodu z hakiem. Każdy z modułów tego wieżowca – segment maszt, głowica obrotowa, kabina, przeciwwaga, kratowe segmenty ramienia – waży od kilku do kilkunastu ton. Wieżowca nie buduje się w jednym ruchu. Składa się go w pionie, segment po segmencie, na wysokości – i każdy z tych modułów musi tam dotrzeć przy pomocy drugiego, większego żurawia. Samojezdnego.
Adamietz potrzebował maszyny, która jednego dnia przyjedzie na ulicę Szybowników, rozłoży się na placu o ograniczonej powierzchni i poda na trzydzieści kilka metrów wysokości elementy ważące do kilkunastu ton – z precyzją milimetrową, bo każda nieprawidłowo osadzona śruba w głowicy wieżowca to godziny dodatkowej pracy ekipy montażystów na wysokości.
To zlecenie dla LTM 1130-5.1. I dla naszego operatora.
Co znaczyło to dla miasta
Pełnomocniczka prezydenta Leszna ds. modernizacji pływalni, Izabela Czwojdrak, powiedziała wówczas dziennikarzom, że to „największy żuraw, który prowadził roboty budowlane w Lesznie". Z perspektywy Zatorza – dzielnicy, w której stoi Akwawit – wieżowiec był widoczny z kilku kilometrów. Z perspektywy operatora naszego LTM-a – była to operacja, której można nie wykonywać przez całe lata, a potem trzeba się wpisać w jednodniową lukę pogodową, bo wiatr powyżej 12 m/s wyklucza pracę na takiej wysokości.
Rok pracy
Przez następne dwanaście miesięcy nasz LTM 1130-5.1 wrócił do pracy w innych miejscach Wielkopolski – żurawie samojezdne nie stoją na jednym placu, jeżdżą tam, gdzie są potrzebne. Wieżowiec, który postawiliśmy, został z Adamietzem.
W tym czasie ekipa generalnego wykonawcy:
- demontowała stalową konstrukcję starego dachu pływalni,
- prowadziła prace przy obniżeniu kubatury budynku (nowy obiekt jest niższy niż poprzedni, co ma znacząco obniżyć koszty ogrzewania),
- montowała elementy konstrukcyjne nowej hali basenowej,
- realizowała prace przy konstrukcji dachu nowego budynku po zimowej przerwie.
Urząd Miasta Leszna w komunikacie z 7 maja 2026 podsumował ten okres prosto: „Dźwig został zamontowany w maju 2025 roku i od tego czasu stanowił istotne wsparcie przy realizacji kluczowych prac konstrukcyjnych, szczególnie podczas montażu elementów dachu. Ze względu na swoją wysokość, żuraw na dobre wpisał się w miejski krajobraz".
To zdanie ma dwa wymiary. Techniczny – wieżowiec faktycznie odegrał kluczową rolę w fazie konstrukcyjnej. I emocjonalny – stał się dla mieszkańców Leszna pewnym znakiem, że inwestycja, którą wielu zaczęło już z rezygnacją uznawać za niemożliwą, jednak się dzieje.
Maj 2026 – ten sam LTM, ten sam plac, odwrotny kierunek
Po roku okazało się, że wieżowiec spełnił swoją rolę. Konstrukcja nowej hali stoi, dach został zamontowany, dalsze prace nie wymagają już maszyny o takim zasięgu. Adamietz zamówił demontaż.
Demontaż jest dokładnym odwróceniem montażu, ale wcale nie łatwiejszy. Wręcz przeciwnie – konstrukcja, która rok wcześniej stała na świeżym fundamencie, teraz jest otoczona wykończonym budynkiem nowej hali. Plac jest gęściej zastawiony materiałami, kontenerami zaplecza, samochodami ekipy budowlanej. Trzeba znaleźć dokładnie te same miejsca na podparcie LTM-a, które wybraliśmy rok temu, ale w innych warunkach.
Operacja przebiegła w odwrotnej kolejności:
- Najpierw zdjęliśmy długie, kratownicowe segmenty ramienia – elementy widoczne na zdjęciach Urzędu Miasta, ułożone na lawecie firmy transportowej. Te 65 metrów ramienia rozkłada się na kilka segmentów, każdy precyzyjnie kładziony na specjalistycznej naczepie.
- Następnie głowica obrotowa i kabina operatora – pojedyncze, ciężkie moduły, które wymagały szczególnie precyzyjnego prowadzenia, bo wokół stoją już ukończone elewacje nowego budynku.
- Na końcu maszt wieżowca – segment po segmencie, w odwrotnej kolejności niż przy montażu.
Wieżowiec Liebherr 202 EC-B 10 wrócił na lawety firmy transportowej. Plac Akwawitu wszedł w kolejną fazę – tę, w której prace stają się mniej spektakularne wizualnie, ale za to znacznie szybsze. Otwarcie zmodernizowanej pływalni planowane jest na czerwiec 2027 roku.
Dlaczego Liebherrem do Liebherra
To pytanie, które zadają nam czasem klienci nieobeznani z branżą: po co używać żurawia samojezdnego do montażu żurawia wieżowego? Czy nie da się tego zrobić inaczej?
Nie da się.
Żuraw wieżowy nie ma w sobie nic, co pozwalałoby mu sam się zbudować. To jak ze statkiem, który musi zostać zwodowany – do wody go ktoś musi spuścić. Z wieżowcem jest tak samo: jego segmenty leżą na lawetach, czekając na maszynę, która podniesie je na wysokość, gdzie ekipa montażystów połączy je w pionowy słup. A potem doczepi do tego słupa głowicę i ramię.
Ta maszyna musi spełnić trzy warunki:
- Wystarczający wysięg – żeby sięgnąć z bezpiecznej odległości na 36 metrów wysokości.
- Wystarczający udźwig na tym wysięgu – bo głowica obrotowa to nie pióro.
- Doświadczonego operatora – bo precyzja milimetrowa na końcu 60-metrowego wysięgnika nie wybacza pomyłek.
Nasz Liebherr LTM 1130-5.1 spełnia te trzy warunki. To flagowa maszyna naszego parku – jedna z siedmiu Liebherrów we flocie Dźwigów Woźniak, obok modeli 35, 40, 45/50, 55/60, 70 i 90 ton. Dla operatora to znana maszyna – ten sam producent, te same systemy sterowania, ten sam komfort obsługi.
Liebherrem do Liebherra. Tak najprościej.
Co warto wiedzieć
Realizacja na Akwawicie jest dla nas dobrą okazją, żeby powiedzieć kilka rzeczy, które mogą być przydatne każdej firmie budowlanej i każdemu deweloperowi planującemu inwestycję wymagającą żurawia wieżowego:
- Demontaż wieżowca to dwie osobne operacje, każdą trzeba zaplanować i zlecić wcześniej. Generalny wykonawca odpowiada za wieżowiec, ale podwykonawcę od montażu/demontażu często zamawia osobno.
- Czas trwania operacji to zwykle 1–2 dni, ale wymaga dobrej pogody (wiatr poniżej 12 m/s) i przygotowanego placu z miejscem na lawety transportowe.
- Wybór samojezdnego żurawia montażowego zależy od konkretnej wieżówki – im wyższa i cięższa, tym większy LTM potrzebny. Wieżowiec o wysokości 36 metrów i głowicy ważącej kilkanaście ton to zwykle pole pracy dla samojezdnego dźwigu klasy 130 ton.
- Wszystkie operacje wymagają operatora z aktualnymi uprawnieniami UDT – u nas każdy operator ma takie uprawnienia, sprzęt przechodzi regularne badania techniczne.
Jeśli planujesz inwestycję, w której pojawi się żuraw wieżowy – zarówno przy budowie hali przemysłowej, jak i przy stawianiu osiedla mieszkaniowego – montaż i demontaż wieży to operacje, do których warto mieć sprawdzonego partnera. Z naszego placu na ul. Energetyków 4 w Lesznie do dowolnego miejsca w Wielkopolsce dojeżdżamy w przeciągu godziny.
Najczęściej zadawane pytania
Ile trwa postawienie wieżowca pokroju Liebherr 202 EC-B 10?
Standardowo 1–2 dni roboczych, w zależności od dostępności placu, pogody i logistyki dostaw segmentów na lawetach. Demontaż zajmuje tyle samo, czasem o pół dnia więcej, bo plac jest zwykle gęściej zastawiony.
Czy do montażu wieżowca potrzebne są pozwolenia?
Pozwolenia organizacyjne (zajęcie pasa drogowego, plan BIOZ, oznakowanie placu) leżą po stronie generalnego wykonawcy. Sam żuraw wieżowy podlega rejestracji w UDT i wymaga odbioru technicznego po montażu – to też organizuje generalny wykonawca, najczęściej za pośrednictwem dostawcy wieżówki.
Czy wykonujecie tego typu operacje poza Lesznem?
Tak, regularnie. Nasz LTM 130-tonowy pracuje w całej Wielkopolsce, lubuskim, na pograniczu dolnośląskim. Dla operacji nietypowych – ciężkie montaże, ograniczone place, ciasne lokalizacje – mamy do dyspozycji całą flotę 7 Liebherrów od 35 do 130 ton oraz 6 podnośników koszowych do 35 metrów.
Ile kosztuje montaż żurawia wieżowego?
Cena zależy od trzech rzeczy: rozmiaru wieżówki (im większa, tym większy żuraw samojezdny potrzebny), czasu trwania operacji (1 dzień, 2 dni, czasem więcej) i odległości od naszej bazy. Każda wycena jest indywidualna. Zadzwoń 601 361 422 albo napisz na
Dlaczego warto zapamiętać tę historię
Akwawit nie jest dla nas jednorazowym zleceniem. To jest miejsce, gdzie w 2025 roku postawiliśmy największy żuraw w historii Leszna, a w 2026 wróciliśmy, żeby go zdjąć. To klamra rok-rok, jakiej nie zamyka się często – i w naszej trzydziestoośmioletniej historii firmy też jest to jeden z mocniejszych rozdziałów.
Akwawit jest też inwestycją, której ukończenia w 2027 roku czeka całe Leszno. Nasi operatorzy, ich rodziny, dzieci ze szkół, do których będą chodzić leszczyniacy z basenu. Sponsorujemy KS Unia Leszno, KP Polonia, KS Futsal Leszno – kluby, w których ludzie zaraz po treningu będą szli na basen. Cieszymy się, że można było być częścią tej inwestycji.
Planujesz inwestycję wymagającą żurawia wieżowego, montażu konstrukcji stalowej, prac na wysokości lub ciężkich podniesień w Lesznie, Rawiczu, Kościanie, Gostyniu, Wschowie albo Głogowie? Zadzwoń pod 601 361 422. Wycena bezpłatna, konkret w 24 godziny.






