Baza wiedzy

Montaż hali stalowej pod Lesznem 

Skontaktuj się z nami»

Montaż hali stalowej pod Lesznem - jak postawilibyśmy konstrukcję z 12 filarami Liebherrem 130 t

Dostajecie zlecenie: pod Lesznem ma stanąć hala stalowa lub żelbetowa - szkielet z dwunastu słupów, dźwigary dachowe, płatwie, do tego napięty termin, bo za konstrukcją czeka już ekipa od obudowy. Pytanie, które słyszymy najczęściej, brzmi: „da się to ustawić szybko i bezpiecznie, nie blokując pół placu na tydzień?". Da się. Poniżej pokazujemy krok po kroku, jak wyglądałby u nas taki montaż - od wjazdu żurawia po przekazanie gotowego szkieletu. To nie teoria z katalogu: tak realnie pracujemy w Lesznie i okolicach od 1987 roku.

Z czym przyszedłby do nas klient

Załóżmy typową halę produkcyjno-magazynową pod Lesznem: rzut około 18 × 30 metrów, sześć ram poprzecznych, w sumie dwanaście słupów stalowych osadzanych na gotowych stopach fundamentowych z kotwami. Na słupach lądują dźwigary dachowe (rygle) spinające ramy, a na nich płatwie i stężenia, które domykają konstrukcję. Najcięższy pojedynczy element - dźwigar dachowy - waży zwykle kilka ton, słup mniej. To nie są masy, które straszą 130-tonowy żuraw. Wyzwaniem przy halach nie jest ciężar, tylko wysięg, precyzja i tempo - a tu nie ma miejsca na improwizację.

Generalny wykonawca ma najczęściej jeden warunek nadrzędny: konstrukcja ma stanąć w wyznaczonym oknie czasowym, bo od tego zależą kolejne ekipy. Dlatego planowanie zaczynamy, zanim żuraw w ogóle wyjedzie z bazy.

Jak byśmy to zrobili - krok po kroku

1. Wizja lokalna i plan podnoszenia

Zanim cokolwiek pojedzie na plac, ustalamy najważniejsze: gdzie ustawić żuraw, żeby z jednego–dwóch stanowisk obsłużyć jak najwięcej elementów, jaki będzie wysięg do najdalszego słupa i dźwigara, jaka nośność gruntu pod podporami. Dla hali 18 × 30 m liczy się przede wszystkim zasięg roboczy - i tu dobór maszyny robi różnicę.

2. Dobór żurawia - dlaczego akurat Liebherr 130 t

Do takiego zadania wyprowadzilibyśmy Liebherr LTM 1130-5.1 - naszą flagową maszynę o udźwigu 130 ton, z wysięgnikiem teleskopowym do 60 metrów i dodatkowym bocianem (jibem) do 19 metrów. Dlaczego tak „duży" żuraw do hali, której elementy ważą kilka ton?

  • Zasięg z zapasem. Przy 60 m teleskopu często stawiamy halę z jednego, najwyżej dwóch stanowisk, zamiast przepinać się i tracić godziny na przejazdy po placu.
  • Margines bezpieczeństwa. Im dalej od osi obrotu, tym mniejszy dopuszczalny udźwig. Maszyna z dużym zapasem nośności pracuje w komfortowej, bezpiecznej strefie tabeli udźwigów - nie na jej granicy.
  • Bocian do partii dachowych. Przy montażu dźwigarów i stężeń dodatkowy wysięg bywa kluczowy, żeby „wejść" nad konstrukcję pod właściwym kątem.

To jeden z siedmiu żurawi Liebherr w naszej flocie (od 35 do 130 t) - i właśnie dlatego do każdej hali dobieramy maszynę pod konkretny plac, a nie odwrotnie.

3. Przygotowanie stanowiska

Żuraw tej klasy pracuje na rozłożonych podporach. Pod każdą podkładamy maty lub płyty rozkładające nacisk, sprawdzamy poziom i stabilność podłoża. To etap, który widać najmniej, a który decyduje o bezpieczeństwie całej reszty dnia.

4. Montaż słupów

Słupy podnosimy pojedynczo i osadzamy na przygotowanych kotwach fundamentowych. Operator utrzymuje element nieruchomo, dopóki monterzy nie spionują słupa i nie zabezpieczą go wstępnym śrubowaniem oraz stężeniami montażowymi. Sześć ram to rytm: podnieś, osadź, przytrzymaj, zwolnij - i dalej.

5. Montaż dźwigarów dachowych

To najefektowniejsza część. Dźwigary bywają montowane parami już na ziemi i podnoszone jako gotowy segment, co ogranicza pracę na wysokości. Element prowadzimy płynnie, bez wahnięć - duża powierzchnia dźwigara łapie wiatr, więc operator i sygnalista pracują tu szczególnie uważnie. Po osadzeniu ekipa na górze spina rygle ze słupami.

6. Płatwie, stężenia i przekazanie

Na koniec domykamy konstrukcję płatwiami i stężeniami, które usztywniają cały szkielet. Tak przygotowaną halę przekazujemy generalnemu wykonawcy pod obudowę. Przy sprawnej koordynacji i pogodzie sprzyjającej pracom na wysokości szkielet tej wielkości potrafi stanąć w dwa–trzy dni robocze.

Co warto wiedzieć, planując montaż hali

Kilka rzeczy, które realnie decydują o tym, czy montaż pójdzie gładko:

  • Wiatr to nie detal. Podnoszenie dużych, „żaglujących" elementów jak dźwigary ma swoje granice wiatrowe. Doświadczony operator wie, kiedy poczekać - i dlaczego lepiej stracić godzinę niż ryzykować element wart dziesiątki tysięcy złotych.
  • Operator z aktualnym UDT to standard, nie dodatek. U nas sprzęt zawsze jedzie z operatorem z ważnymi uprawnieniami. Klient nie kombinuje z formalnościami - dostaje maszynę i człowieka, który nią bezpiecznie pracuje.
  • Stan fundamentów i dojazd. Najczęstsze opóźnienia nie biorą się z żurawia, tylko z nieprzygotowanego placu: rozjeżdżony dojazd, kotwy w złym rozstawie, brak miejsca na podpory. Wizja lokalna z wyprzedzeniem usuwa większość tych ryzyk.
  • Jeden żuraw czy dwa. Przy dłuższych dźwigarach albo bardzo napiętym terminie czasem opłaca się wejść dwiema maszynami i podnosić element synchronicznie. Mamy flotę, która na to pozwala.

Przez 38 lat stawialiśmy konstrukcje dla wykonawców tej klasy co Skanska, Budimex czy Mota Engil - i to doświadczenie przekłada się na każde, także mniejsze, lokalne zlecenie.

Potrzebujesz dźwigu do hali w Lesznie lub okolicach? Zadzwoń 601 361 422 - po krótkiej rozmowie i wizji lokalnej dostajesz konkretną wycenę w 24 h.

Najczęstsze pytania

Jaki dźwig jest potrzebny do montażu hali stalowej?

To zależy od wysięgu do najdalszych elementów i od rozkładu placu - częściej niż od masy samych dźwigarów. Dla typowej hali pod Lesznem najlepiej sprawdza się żuraw o dużym zasięgu teleskopu, np. Liebherr 130 t z teleskopem 60 m, bo pozwala obsłużyć konstrukcję z jednego–dwóch stanowisk.

Ile trwa montaż szkieletu hali?

Szkielet hali wielkości około 18 × 30 m (dwanaście słupów + dźwigary) przy dobrej koordynacji i sprzyjającej pogodzie potrafi stanąć w dwa–trzy dni robocze. Decyduje głównie przygotowanie placu i fundamentów oraz warunki wiatrowe.

Czy dźwig przyjeżdża z operatorem?

Tak. Wynajmujemy żurawie i podnośniki wyłącznie z operatorem posiadającym aktualne uprawnienia UDT. To kwestia bezpieczeństwa i odpowiedzialności za realizację.

Obsługujecie tylko Leszno?

Nie. Z Leszna regularnie dojeżdżamy do Rawicza, Kościana, Gostynia, Wschowy, Góry i Głogowa. Dla większych projektów pracujemy w całej Wielkopolsce i na pograniczu lubuskiego oraz dolnośląskiego.

Czy montaż hali to dla Was duże zlecenie?

To nasz chleb powszedni. Dysponujemy siedmioma żurawiami Liebherr od 35 do 130 ton, więc dobieramy maszynę dokładnie pod skalę konstrukcji i warunki placu - bez przepłacania za niepotrzebnie duży sprzęt ani kompromisów przy trudniejszym dojeździe.

Postaw halę z firmą, która zna ten teren

Jesteśmy z Leszna - tu mamy bazę, tu od 38 lat stawiamy konstrukcje i tu wspieramy lokalną społeczność, m.in. żużlowców KS Unia Leszno. Znamy place budów w regionie, dojazdy i lokalnych wykonawców. Kiedy dzwonisz do nas, nie zamawiasz dźwigu „skądś" - zamawiasz ekipę, która zna okolicę i odpowiada za efekt.

Planujesz budowę hali w Lesznie, Rawiczu, Kościanie, Gostyniu lub Wschowie? Zadzwoń 601 361 422 albo napisz na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. - wycena bezpłatna, konkret w 24 h.

Dumnie wspieramy

Logotyp KS Unia Leszno
Logotyp Kacper Mania 406
Logotyp Kacper Mania 406
Logotyp KP Polonia Leszno 1912
Logotyp Grom Czacz
Logotyp KS Kormoran
Logotyp Rycerze Rydzyna